Wyśli do nas e-maila
Powrót do strony głównej

 Owulacja po Clo
Autor: Pati (*)+ (81.15.236.---)
Data:   14-03-03 19:47

Kochane, jak jest z tym Clo? Od 5 dc przyjmuje dwie tabl dziennie. Moj doktor nie zalecil mi Pregnylu. Jutro mam 9 dc czyli ostatni dzien z Clo. Powiedzcie mi czy mam szanse ( o ile tam wogole jakis pecherzyk rosnie) na samoistna owulacje bez Pregnylu? W jakich dniach przy takim stosowaniu Clo najlepiej "pracowac" nad dzidziusiem? Czy Wy stosujac Clo tez mialyscie takie uczucie wilgoci a nawet mokra w trakcie jego przyjmowania? Ogolnie nie mam zadnych skutkow ubocznych, czuje sie swietnie ale martwie sie ze caly cykl znowu pojdzie na marne. Pozdrawiam...

 Re: Owulacja po Clo
Autor: Ula-la (+) ()
Data:   14-03-03 20:06

Hej !
Ja miałam tylko jeden cylk z clo - brałam po 1/2 tabletki. Oczywiście potem był monitoring, Pregnyl i luteina. Nie bardzo rozumiem, dlaczego twóje lekarz pakuje w ciebie clo nie powiększając szansy na ciaże ...
A potem u mnie były torbiele po clo i provera na wstrzymanie kolejnej owulacji :(
A co do odczuc - wręcz przeciwnie - raczej Sahara :)))
Ale może odezwa sie jakieś costilbegytowe weteranki :))
Pozdrawiam
Ula

 Re: Owulacja po Clo
Autor: kasia1 :) ()
Data:   14-03-03 20:12

Ja brałam CLO, a 16-25dc provera lub duphaston. Owulacja kiedy? - to zależy - wyjdzie podczas monitoringu. Mi też nie za bardzo chciał dawać pregnyl, mówil, że tylko czasami można go stosować, a nie jako coś standardowego podczas kuracji CLO.

 Re: Owulacja po Clo
Autor: KaHa28 (*)+ ()
Data:   14-03-03 20:29

Ja będę brała clo od następnego cyklu przez 3 miesiące. To już drugi raz. Pierwszy raz przyjmowałam clo, ale nie robiono mi monitoringu, nie podawano mi też luteiny ani pregnylu. Brałam za to turinal przez 2 miesiące a przez ostatni bromergon - ale niezbyt dobrze się po tym ostastnim czułam :(((. Niestety nie dało to większych rezultatów. Może się uda tym razem ... .
Teraz jednak (za namową forumowiczek :))) postanowiłam nie dopuścić do tego, żeby nie zrobiono mi monitoringu. Uparłam się i już a mój gin nie ma wyjścia :))).
Pati - oby Ci się udało. Może odezwą się te zaciążone właśnie dzięki clo - bo NA PEWNO takowe na forum są :))).

 Re: Owulacja po Clo
Autor: JDL(A):)Li ()
Data:   14-03-03 20:41

Ja brałam Clo od 6-10 dnia po 2 tbl. dziennie. Owulacje miałam w 14dc. Nie wiem jak będzie u Ciebie ale ja pierwszy raz czzułam ,że mam owulacje(ból w podbrzuszu) .
Pregnylu nie dostałam . Brałam od 14-25dc Duphaston. Zaszłam w pierwszym cyklu z Clo.

 Re: Owulacja po Clo
Autor: momik(*) * ()
Data:   14-03-03 21:22

pregnyl nie powoduje owulacji. działa na istniejuące jajeczko i ułatwia pękniecie.
dostajesz b. duzą dawke clo. zwykle zaczyna sie od 1/2 tabl. dziennie.
powinnaś mie`c monitoring- zeby zobaczyć czy w ogole działa clo na ciebie- i kiedy pęka - więc kiedy działać.
no i po stwierdzonej owulacji obowiązkowo duphaston, lub inny progesteron, aby zmniejszy`c ryzyko powstania torbieli , ktore lubią sie tworzyuć po kuracji clo.
a ja po clo zaszłam w 14-15 d.c.:) aha, ta wilgoć to akurat oznaka ze prawdopodobnie clo działa, i bedzie owulacja. ale tylko usg moze to stwierdzić na pewno. idź na usg pierwszy raz 11-12 d.c.

 Re: Owulacja po Clo
Autor: oncilla :) ()
Data:   14-03-03 21:55

Ja też brałam clo od 5 dc przez pięć kolejnych dni, a później Luteinę. Pregnyl tak jak pisze momik jest na ułatwienie peknięcia jajeczka więc najpierw powinnas mieć stwierdzone, że ono w ogóle rosnie, a więc - obowiązkowo monitoring. Ja zaszłam w 3 cyklu. przez dwa pierwsze nie bardzo clo działało, a w tym trzecim od poczatku wiedziałam, że jest inaczej - miałam takie objawy jak Ty, czułam sie wtedy jakby mi ktoś podawał leki na zwiększona potencję!!! No i dało rezultaty! Życzę powodzenia - to naprawdę b. skuteczny lek!

 Re: Owulacja po Clo
Autor: Nati :) Mj ()
Data:   14-03-03 23:12

Brałam Clo od 3 do 7 dc, potem od 7 do 12 Progynovę (na śluzik). Dodatkowo pakowali mi 2 zastrzyki z progesteronu w 22 i 24 dc - tak "na wszelki wypadek", gdyby się udało zajść. Owu na początku nie było (USG nic nie wykazało, testy owu też), ale chyba od 3-go cyklu coś się ruszyło. Potem tylko testy owulacyjne robiłam (miałam problem z dotarciem do USG, a leczyłam się daleko od domu) i wg nich najlepsze dni były ok 12-14 dc. No i w końcu zaszłam :)))
Trzymam kciuki - Wam też się uda :)

Nati i Magdalenka

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje Imię:
 Twój e-mail:
 Temat:
Odpowiedzi na ten temat wyślij na powyższy adres e-mail.
  

  
rozwój żywienie pielęgnacja szczepienia choroby kuchnia książka i prasa
sklepikOK forum o nas nota prawna mapa serwisu napisz do nas
Copyright © 2000-2001 Medycyna & Media