Wyśli do nas e-maila
Powrót do strony głównej

 jak postepowac z noworodkiem?
Autor: mandarynka* ()
Data:   07-01-03 09:03

tak sie zastanawiam...wprawdzie moja mala nie jest juz noworodkiem, ale....

wczoraj moja mama byla u zony mojego kuzyna, zobaczyc mala gabrysie.
i .. nie zobaczyla. oni powiedzieli, ze jeszcze jej nikomu nie pokazuja. nawet moja ciotka - babcia malej, ktora z nimi mieszka - nie miala malej na rekach.. (a ona jest w domu juz tydzien, w niedziele skonczy miesiac, ale byla wczeniakim z 34 tyg.)...gabrysia lezala w pokoju.. miala zgaszone calkiem swiatlo i zamkniete drzwi (byla godz. 19:30). kiedy zaczela plakac, poszli do niej i nie wyjmujac jej z lozeczka stwierdzili, ze jeszcze usnie. a mala plakala z glodu, ale oni stwierdzili, ze jesc bedzie (oczywyiscie sztuczne mleko) dopiero o 20, po kapieli. nie wyjeli jej tez zeby wykaac, bo kapiel dopiero za 15 minut...

ja natomiast nie robilam ludziom problemow, kiedy chcieli przyjsc zobaczyc mala... brali ja na rece (oczywiscie nie wszyscy i raczej pilnowalam, zeby umyli rece), byl nawet moj tata z katarem ( nie zblizal sie do malej, ale mamy jeden pokoj, wiec troche naroznosil zarazkow), chodzilam i chodze z nia do sklepu, gdzie jest pelno ludzi i do innych domow. kiedy mala placze - zaraz biore ja na rece (no.... teraz to czasem pare minut poryczy jak juz nie mam na nia sily..)

moja mama stwierdzila,ze ja z kolei przesadzilam w druga strone...

a jak bylo u was ??????

 Re: jak postepowac z noworodkiem?
Autor: MaJaWi* ()
Data:   07-01-03 09:13

teoretycznie dziecko ma odporność na wirusy do 6 m-ca życia
- ale... lepiej na zimne dmuchać :-)
U bnas na drzwiach do małej na początku wisiał "regulamin zwiedzania"
- zrobiony na wesoło - gdzie były znaki graficzne mówiące o tym, że osoba zwiedzająca dziecko MUSI umyć ręce, zdjąć okrycie wierzchnie itp.
był zakaz używania petard w pokoju małej oraz zakaz palenia tytoniu :-)
Wolno było patrzeć i podziwiać ;-)
Maski na twarz nie były konieczne :-)
Ludzi nie unikaliśmy! - mała nawet w wieku 3 m-cy była na piwie :-)
[dziecko musi mieć kontakt z zarazkami bo później, w przeciwnym wypadku może z niego wyrosnąć taki np. Michael Jackson :-)))
[to taki gość w masce]

 Re: jak postepowac z noworodkiem?
Autor: dorota* ()
Data:   07-01-03 09:25

Mandarynko, wydaje mi sie - mysle, ze podobnie jak Tobie- ze dziecka nie uchronimy przed ludzmi, zarazkami i innymi czynnikami zewnetrznymi.Nie schowamy go pod kloszem. Mam kolezanke, ktora niedawno urodzila i -co dla mnie jest niepojete, przebiera pampersa w okreslonych odstepach czasu - np. co 4 godz. Nie wazne, czy jest kompletnie przesikany, czy prawie pusty, albo nie da wczesniej jesc, mimo, ze maly placze z glodu od pol godziny-tylko o okreslonej porze. Ja tak nie potrafie, byc moze jestem niekonsekwentna, albo malo stanowcza, ale dla mnie potrzeby mojej corki sa najwazniejsze.Jasne, ze nie dam jej wejsc sobie na glowe, ale jak jest glodna to je, jak chce pic to pije! Ja mialam bardzo ciezki porod i zobaczylam Ole dopiero po 1,5 tygodnia dlatego pozniej chcialam ja pokazac calemu swiatu! Wszyscy brali ja na rece, czasem - tak jak mowisz- ktos mial katar czy inne zarazki..uwazalam, ze jak ma sie zarazic, to i tak wczesniej czy pozniej sie zarazi...
pozdrawiam
dorota

 Re: jak postepowac z noworodkiem?
Autor: Monika L * ()
Data:   07-01-03 09:34

Nie ma co trzymać dzieci pod kloszem. Dziecko musi mieć kontakt z zarazkami żeby nabrało odporności. W mojej rodzinie są przypadki że dziecko po urodzeniu miało sterylne warunki aż do przesady. I są to teraz dzieci chorowite, alergiczne, łapiące każdej zimy kilka gryp i angin. Mam też kuzynkę która rodziła we wrześniu. Karmi w odstępach czasu 3 godz. Nieważne czy dziecko wyje z głodu czy nie. Brakuje 10 minut do karmienia? "Trudno, dziecko, jeszcze chwilke musisz wytrzymać" - to słowa mamy tego dziecka. Nawet moim i jej rodzicom trudno to zrozumieć mimo że ta właśnie metoda karmienia co 3 godz. pochodzi z ich czasów. Nawet to starsze pokolenie potrafio zrozumieć że dzieci teraz karmi się na żądanie. Ale kuzynka jest nieprzejednana. Ja dziecka nie chowam przed światem. Kto chce bierze na ręce, bawi się, rozmawia. Wiadomo że nie zblizają się do niego ludzie chorujacy na jakieś zakaźne choroby, bo ostatnio w rodzinie było kilka przypadków ospy. Ale wtedy rodzina po prostu w sposób odpowiedzialny zrezygnowała na miesiąc z odwiedzin. Wychodzę też na spacer codziennie nawet w śniegu i lekkim deszczu, w mrozie - do minus 10 st i nie uważam żebym robiła dziecku krzywdę, bo moja mama sama w ten sam sposób ze mną postępowała. Dzięki temu jestem teraz zahartowana i nigdy nie łapały mnie żadne choroby.

 Re: jak postepowac z noworodkiem?
Autor: luna** ()
Data:   07-01-03 09:37

Mandarynko, jak wrocilam ze szpitala z Basia, to zachcialo mi sie gosci. Choc Balagan mialam, bo nie potrafilam wszystkiego zorganizowac na poczatku, to czulam glod spotkan z ludzmi. I tak jak wrocilam ze szpitala, mala miala 2 dni, to ovczywiscie moi rodzice przyszli, potem za dwa kolejne dni rodzina meza, a za nastepne dwa dni zaczelam zapraszac znajomych. Oni (znajomi) nie mogli sie nadziwic, ze tak szybko ich zaprosilam. A choroby.... no tak, zgadza sie. Tylko w czasie gdy wrocilam ze szpitala chorowala nasza starsza corka wiec i tak zarazki i choroba w domu byly.
Wiadomo, ze z grypa bym nie chciala nikogo wtedy widziec.

A pamietam tez, jak urodzilam starsza corke, byl czerwiec, upaly, ide z nia na spacer, podchodzi znajoma i pyta ile ma dni - jedenascie. A ona mi na to, ze odwazna jestem, ze z takim malenkim dzieckiem juz chodze na spacery. Przeciez gorej mu bylo w domu w ten zaduch. A nie wystawialam na slonce, tylko w cieniu.

 Re: jak postepowac z noworodkiem?
Autor: Monika L * ()
Data:   07-01-03 09:41

Ile ludzi - tyle poglądów. Kiedyś uważano że nie powinno się wychodzić na dwór z nieochrzczonym dzieckiem............... czyli czasami półroczne albo nawet roczne dzieci nie powinny były wychodzić na spacery.

 Re: jak postepowac z noworodkiem?
Autor: mandarynka* ()
Data:   07-01-03 09:52

wlasnie......... moja koleznak powiedzial mi, ze musi natychmiast ochrzic dziecko, bo z nieochrzczonym nie mozna w gosci isc...

 Re: jak postepowac z noworodkiem?
Autor: aga/76* ()
Data:   07-01-03 10:38

Nie ma sie co oszukiwać, w pierwszych latach dziecka rodzice są dla dziecka i już. Bedąc na każde zawołanie Hanki uczę ją, ze zawsze będzie mogła na mnie liczyć, że ma na tym świecie osobę która ją chroni i dba o jej bezpieczeństwo i potrzeby. Co do karmienia na godziny, nigdy mi to nie przyszło do głowy, bo sama nie jem na godziny, więc dlaczego Hanka? Co do higieny; w naszym łózku śpi pies. Gdy Hanka malutką będąc dzidzią spała z nami w łózku pies nie dostał eksmisji do koszyka i spał dalej. Nasz psiak nie raz polizał Hance dłonie czy usta (choć staram sie pilnować). Zaś jeśli chodzi o noszenie na rękach; babki ciotki i głównie krowa - teściowa (znów mnie wkurzyła) mówią, żeby nie nosić dziecka na rękach, bo sie przyzwyczai i potem sobie rady nie damy, ale do noszenia są pierwsze!!!!!! Ja daję Hankę ponosić jak ktoś chce i jak tą osobę lubię, Teściowa się rwie ale ją ograniczam (szepcze wtedy Hani do ucha: to ja twoja nowa mamusia ! :((((( ).

 Re: jak postepowac z noworodkiem?
Autor: mandarynka* ()
Data:   07-01-03 10:42

aga :))))))))))))))))))))))))))))
dokladnie to samo.... ciotka mojego meza powiedzial mi, ze rozbestwilismy dziecko, bo je wciaz nosimy na rekach. powiedziala to -majac malwine juz od pol godziny na rekach. a ja czytalam u Spocka, ze w ciagu pierwszych 6 mies. nie mozna dziecka rozpiescic.

i mi sie nie miesci w glowie jak mozna zostawic placzace dziecko samo w ciemnosci..... zaraz sobie siebie stawiam w takiej sytuacji... nie moge sama zjesc, nie moge wstac, nie moge sie podrapac ani przewrocic na bok, placze, jest ciemno i jeszcze nikt do mnie nie przyjdzie.....

a w naszym lozku spi kot :) drugi sie juz wyniosl.

 Re: jak postepowac z noworodkiem?
Autor: facet_Mojej ()
Data:   07-01-03 11:04

oj dawno żadnego posta nie było...teraz też trzy razy otwierałem zanim się zdecydowałem ale ad rem
rodzice wczesniaków mają na ogól inne zadania niż popularyzowanie wiedzy neontologicznej więc pozostają czesto niezrozumieni przez otoczenie, nawet najbliższą rodzinę. Oczywiście byłoby miło gdyby choć najbliźszi czegoś się dowiedzieli zamiast wydawac opinie bez przygotowania merytorycznego...
niby 34 tydzięń to nie jest bardzo bardzo wczesny poród, ale...
1. przez kilka tygodni od powrotu ze szpitala warunki powinny być maksymalnie zbliżone do spzitalnych (i to nie tych "szpitalnych ale zapewne z OIOM-u)
2. To nie cyrk z dzieckiem w roli głównej -skutki chroby wczęsniaka (np brak szczepień! obnizona odporność -piszesz ze karmią sztucznym pokarmem itepe) są dużo groźniejsze aniżeli w przypadku noworodka urodzonego o czasie -pomyśl 34 tydzień + miesiąc + pobyt w szpitalu GABRYSIA jeszcze powinna być w lonie!
a babcia-ciocia..ech..(nawet ona? a cóż to to? dobrze że do domu wpuścili)
3. ciemność Cię oburza chyba szczegolnie - to akurat bardzo proste do wyjaśnienia - niedojrzałość oka a szczeólnie siatkówki powinna tłumaczyć bardzo wiele -a zagrożenie związanych z tym chorób już chyba nie pozostawia ...
4. jedzenie -niestety wczesniak musi być karmiony bardzo rygorystycznie i może być taka sytuacja że "nie dojada" powód: równiez niedojrzalośc układu pokarmowego zreszta skutki szybkiego "pędzenia" dzieci z niedowagą to anemia (łącznie z przetaczaniem krwi), kolki, i dużo dużo więcej
co do tego ż edziecko lezay samo -tu akurat też mi się wydaje to niewłaściwe, ale być może i to ma swoje powody - decyduje LEKARZ
P.S. Pamietajmy proszę wczęsniak to jest bardzo szczególne dziecko
pozdrawiam

 Re: jak postepowac z noworodkiem?
Autor: mandarynka* ()
Data:   07-01-03 11:28

facet, dzieki za uswiadomienie. wlasnie chcialam sie dowiedziec, czy z wczesniakami postepuje sie inaczej, dlatego napisalam, ze mala gabrysia jest wczesniakiem.
ale....
1. ona nie lezala ani chwili w inkubatorze... w szpitalu tylko przybierala na wadze... rozumiem, ze takiego malenstwa nie powinno narazac sie na odwiedziny tabuna ludzi, ale wlasna babcia mieszkajaca z dzieckim pod jednym dachem to chyba moglaby ja czasem przytulic ? a wodwiedziny przyszla moja mama, ktora jest pielgniarka i pol zycia przepracowala na oddziale noworodkow i pediatrii i sama mowila, ze w takim szpiatlu lekarze ciagle sie zmieniaja i przechodza od chorych dzieci do zdrowych
2. dlatego uwazam, ze mala powinna byc karmiona piersia, a nie mlekiem sztucznym i rozumiem to, ze ma obnizona odpornosc, ale z kolei super sterylne warunki tez nie wydaja mi sie na miesjcu...
3. nie chodzilo mi o to, ze maja trzymac mala w halaie przy zapalonym swietle... chodzilo mi o chociaz malenka lampke.... ale jesli mowisz , ze to faktycznie szkodzi to ok.
4. naprawde takie malenstwo nie je "a zadanie"?
5. a co z "kangurowaniem wczesniakow" ?

w kazdym razie dzieki za info :) pozdrawaim

 Re: jak postepowac z noworodkiem?
Autor: tigana* ()
Data:   07-01-03 11:30

No tak, facet... Dopiero jak przeczytałam Twój post to zrozumiałam racjonalne powody takiego postępowania z wcześniakiem, ale jeśli chodzi o zostawianie dziecka samego nawet przez matkę, kiedy ono tak potrzebuje poczucia bezpieczeństwa...
Zresztą co rodzina to inne zwyczaje, każdy uważa że jego metody są najlepsze i pewnie ma jakieś argumenty za tym przemawiające, ja w każdym razie jestem matką noszącą na rękach i dającą sobie wejść na głowę i dobrze mi z tym, acha aga mam dokładnie to samo z babcią męża:))) ( teraz jesteś tylko moja)

 Re: jak postepowac z noworodkiem?
Autor: facet_Mojej ()
Data:   07-01-03 11:59

co do kangurowania i bliskości - też przychylam się do zdania ze jak najwięcej (co zresztą napisałem wczesniej) ale ja tak naprawdę przecież nic o Gabrysi nie wiem stąd ostrożność w wydawaniu sądów -zreszta kazdy przypadek jest inny i z tym zastrzeżeniem nalezy czytać moje wypociny
podejrzewam tylko że podczas pobytu w szpitalu nie tylko przybierała na wadze (zresztą jeśli nawet to i taka decyzja poprzedzona zapewne była diagnostyką i to w zakresie o którym większośc nie ma pojęcia) prawdopodobnie po rozwiązaniu Gabi miała podane antybiotyki osłonowo, pewnie i wiele innych rzeczy również
babcia była pielęgniarką pewnie jakiś czas temu - dużo się zmieniło:)
co do karmienia -najmniejsze dzieci czasem są karmione pokarmem matczynym z dodatkiem mikroelementów ale przez smoczek/strzykawę -wydatek energetyczny potrzebny na ssanie piersi jest za duży dla wielu dzieci urodzonych przedwczesnie
co do ilości my podawaliśmy z zegarkiem w reku przez pierwszy okres pobytu w domu po 15 ml co dwie godziny (serio: pietnascie mililitrów!) al ew zasadzie ostrej anemii unkneliśmy
natomiast podczas spotkań (np w Centrum Zdrowia Dziecka) na badaniach wzroku, śłuchu spotykaliśmy wielu dumnych rodzićów ("nasz mały jak się urodził miał 1300 a po 2 miesiąch wązy tyle ile normalne dzieci" -skutek: w większości dużo ostrzejsza anemia wraz z przetaczaniem składników krwi)
jeszcze raz wracając do zagrożeń -choroby które dzieci urodzone o czasie moga przejśc prawie bezobjawowo dla wczęnsiaka bywają śmiertelnym zagrożeniem
a no i pewnie jednak gabrysia ma wstrzymane szczepienia
a wogóle nie chcialem krytykowac - przedstawić jedynie inny punkt widzenia zamiarem moim było
i pozdrowienia również dla Gabi

 Re: jak postepowac z noworodkiem?
Autor: mandarynka* ()
Data:   07-01-03 12:06

nie, nie, to moja mama jest pielegniarka i jest caly czas :) , nie babcia malej. no ale niewazne :)
dzieki za uswiadomienie i w ogole - fajnie, ze znowu jestes z nami :)

 Re: jak postepowac z noworodkiem?
Autor: MaJaWi* ()
Data:   07-01-03 13:33

też byłem wczesniakiem :-) [7 m-ąc 1.5 kg] [2 m-ce w inkubatorze]
- później w domu rodzice w maseczkach i żadnych gości
a później już normalnie :-))

--pozdrowienia dla wczesniaczków :-)
[dbajcie o nich]

 Re: jak postepowac z noworodkiem?
Autor: Urszulka* ()
Data:   07-01-03 13:38

mandarynka, ta kuzynka to ta samo co swoje dziecko daleko od domu w szpitalu zostawila zamiast przeniesc kolo siebie do szpitala? mimo, ze twoja mam w nim pracuje i mialaby oko na maluszka?
ta co raz w tygodniu do dziecka jezdzila i nie chciala odciagac mleka?
to gratuluje - biedne dziecko

 Re: jak postepowac z noworodkiem?
Autor: mandarynka* ()
Data:   07-01-03 13:41

tak, ta sama

 Re: jak postepowac z noworodkiem?
Autor: ajka* ()
Data:   07-01-03 13:58

oj widze pierwsze oznaki nagonki na Kuzynke :)) nie sadzmy zeby nas nie sadzono :)) czy jakos tak :))

 Re: jak postepowac z noworodkiem?
Autor: aga/76* ()
Data:   07-01-03 14:14

ja w kwestii formalnej: musiałam napisać co napisałam, bez związku z kuzynką, wykorzystam każdą okazję by poużalać sie, nad moim losem - skrzywdzonej synowej :))))))

 Re: jak postepowac z noworodkiem?
Autor: Urszulka* ()
Data:   07-01-03 14:15

biedna kuzynka? biedne dziecko!

 Re: jak postepowac z noworodkiem?
Autor: mandarynka* ()
Data:   07-01-03 14:22

ja nie chce nagonki na kuzynke.. ja sie po prostu zaczelam zastanawiac czy ja zle nie postapilam z wlasnym dzieckime :)

 regulamin postepowania !
Autor: MaJaWi* ()
Data:   07-01-03 15:04

regulamin postepowania jest dostępny pod adresem:

http://www.born2002.prv.pl

:-)))

 Re: regulamin postepowania !
Autor: Nan* ()
Data:   07-01-03 15:41

Ot, zimny wychów.
Nie dziwię się, że mają dość gości(sama ich kiedyś miałam dość-traktowali Jaśka jak zabawkę, mnie denerwowali, byłam zmeczona tłumami ze strony rodziny męża), moja znajoma położna twierdzi nawet, że mama w połogu to rzecz swięta i nikt nie powinien iść przez ten czas w odwiedziny.
A noworodek? Zwłaszcza wcześniak potrzebuje mamy, przytulania, noszenia na rekach, bicia serca mamy(jesli mama nie może karmić-powinna jak najwięcej trzymać dziecko przy piersi(tam gdzie słychac bicie serca).
Z tym karmieniem, to tez jest niezły zamet. Jedne podreczniki uczą"Dać dziecku jeśc, gdy jest głodne-niezaleznie czy karmi się szctucznie, czy naturalnie". Teraz przy całym szumie wokół bezdechów i nagłej smierci łózeczkowej-częściej się czyta, że u dzieci, które miały bezdech, które sa zagrożone śmiercią łózeczkową -powinno przestrzegac się pór karmienia.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje Imię:
 Twój e-mail:
 Temat:
Odpowiedzi na ten temat wyślij na powyższy adres e-mail.
  

  
rozwój żywienie pielęgnacja szczepienia choroby kuchnia książka i prasa
sklepikOK forum o nas nota prawna mapa serwisu napisz do nas
Copyright © 2000-2001 Medycyna & Media